Nieuczciwi taksówkarze

Na co uważać, żeby nie przepłacić?

W środowisku taksówkarskim nadal dochodzi do wielu nadużyć i to pomimo licznych kontroli. Na co zwrócić uwagę, żeby nie dać się naciągnąć nieuczciwemu przewoźnikowi?
Przejazd taksówką od zawsze kojarzony jest z kosztowną usługą, ale jeżeli pech sprawi, że wsiądziemy do samochodu oszusta, cena kursu może sięgnąć granicy absurdu. Każdego dnia taka sytuacja spotyka bardzo wielu pasażerów w całej Polsce, bo pomimo coraz częstszych kontroli prowadzonych przez władze gminne, chętnych do „dorobienia kilku złotych” nie brakuje. Na co zatem warto zwrócić uwagę, żeby nie dać się naciągnąć?
Nie ulega wątpliwości, że wielu pasażerów doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że przewoźnik zażądał opłaty wyższej niż powinien. „To przecież tylko kilka zł, a ja taksówkami jeżdżę okazjonalnie” – tak najczęściej starają się usprawiedliwić całą sytuację osoby, które nie podejmują żadnej reakcji. Taka postawa jest jednak swoistą zachętą dla naciągaczy, którzy nielegalny proceder często ciągną od wielu lat. Tymczasem wystarczy zwykła ostrożność i odrobina uwagi, żeby nie dać się oszukać. Nie mozna sie spordziewac, ze cos w taxi bedzie gratis. Za to juz sytuacja inaczej przedstawia sie kasynie online. Kasyno gratis to najczesciej darmowy bonus za rejestracje lub powiekszenie depozytu.

Większość gmin ustala stawki za przejazd

Osoby, które z usług taksówkarskich korzystają raczej sporadycznie, zwykle nie zdają sobie sprawy z faktu, że obowiązujące przepisy prawa dają władzom gminnym możliwość ustalania stawki początkowej oraz za kilometr. W praktyce oznacza to, że przewoźnik nie może naliczyć opłaty wyższej od ustalonej. Warto zapoznać się z regulacjami, które obowiązują na danym terenie. Może nam to dać bardzo miarodajny pogląd na orientacyjny koszt usługi.

Turystyka to kosztowne hobby

W tym miejscu proponuję zdjęcie osoby wsiadającej do taksówki
Metodą, do której nieuczciwi taksówkarze uciekają się najczęściej, jest wybór dłuższej trasy przejazdu. Nie stanowi to problemu dla osób, które od lat mieszkają w danej miejscowości, ci bowiem bardzo szybko wykryją próbę oszustwa. W tak komfortowej sytuacji nie są jednak przyjezdni, a tych bez najmniejszego problemu rozpozna każdy przewoźnik z wieloletnim stażem w zawodzie. Jeżeli planujesz wyjazd do obcego miasta i wiesz, że będziesz musiał skorzystać z usług taksówkarskich, wpierw dokładnie zapoznaj się z ewentualnymi trasami przejazdów. Tutaj z pomocą przychodzi nowoczesna technologia, a konkretnie – aplikacje nawigacyjne. Deweloperzy oferują całą masę darmowych programów, z pomocą których bez problemu obliczysz długość odcinka między punktem A a punktem B i dzięki którym poznasz alternatywne trasy, także te dłuższe. Aplikację wystarczy pobrać na dowolne urządzenie mobilne.

Śledź wskazania licznika

W tym miejscu proponuję zdjęcie wnętrza taksówki z ujęciem na pracujący taksometr
W każdej taksówce obowiązkowo musi być zamontowany taksometr, czyli elektroniczne urządzenie, które służy do określenia przejechanego dystansu i opłaty za przejazd. Od jakiegoś czasu taksówkarze są też zobowiązani do wydawania paragonu fiskalnego każdemu klientowi. To w dużej mierze usypia czujność podróżnych, na paragonie zawarte są bowiem wszystkie niezbędne informacje, jak choćby dystans i taryfa, według której opłata została naliczona. Tymczasem okazuje się, że sprytni oszuści są w stanie w taki sposób manipulować strefami taryfowymi, że na rachunku nie zostaną wykazane żadne nieprawidłowości, a finalna opłata okaże się sporo wyższa od należnej. Rada? Zamiast obserwowania widoku za szybą warto skupić się na wskazaniach taksomierza i poczynaniach przewoźnika.

Uważaj na „okazjonalne przewozy osób”

Proponuję zdjęcie postoju taksówek pod dworcem lub lotniskiem
Wcześniej wspomnieliśmy o stawkach, jakie gminy ustalają w poszczególnych strefach. Owszem, przewoźnicy są zobowiązani do przestrzegania ustalonych kwot, jednak nie dotyczy to osób, które świadczą tzw. „okazjonalny przewóz osób”. W świetle obowiązujących przepisów prawa taki przewoźnik nie może być uznany za taksówkarza, ma zatem pełną dowolność w określaniu stawki początkowej, postojowej i za każdy przejechany kilometr. W praktyce okazuje się, że opłata za przejazd kilkukilometrowym odcinkiem będzie wielokrotnie wyższa od kwoty, której zażądałby uczciwy kierowca. Boleśnie przekonali się o tym pasażerowie, którzy za krótki przejazd zapłacili kilkaset zł. Obszarem działania tego typu naciągaczy zwykle są strefy przy dworcach kolejowych, autobusowych i przy lotniskach. W tych miejscach warto zatem zachować wzmożoną czujność, w przeciwnym wypadku przejazd może znacząco uszczuplić zawartość portfela.